W sobotni wieczór przy ulicy Łazienkowskiej w Warszawie wychodząca z kryzysu Legia Warszawa zmierzy się z finalistą Pucharu Polski — Górnikiem Zabrze. Będzie to wielki klasyk, rozgrywany jednak w nietypowej atmosferze z powodu śmierci byłego piłkarza oraz trenera stołecznego klubu — Jacka Magiery.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Kluczowy mecz w walce o mistrzostwo ~ Jakub Ciepiela.

Na fali wznoszącej…

Nastał ten czas po przyjściu do Wojskowych Marka Papuszna, kiedy to w końcu widać oczekiwane efekty pracy. Wyjazdowe zwycięstwo 2:0 nad Pogonią Szczecin w minionej kolejce jest tego najlepszym przykładem. Wyjście ze strefy spadkowej jest efektem długotrwałego procesu, ponieważ Legioniści już od ośmiu meczów nie zaznali smaku porażki w Ekstraklasie. Teraz podopieczni Marka Papszuna wracają do stolicy. ”W domu” grać umieją i pokazują to choćby liczby — w ostatnich trzech spotkaniach udało się im zdobyć siedem punktów. U Legionistów poprawił się również segment, który w czasie kryzysu najbardziej szwankował. Ofensywa — bo o tym mowa — zaczęła w końcu funkcjonować, dzięki przełamaniu Rajovicia. Duńczyk w ostatnim spotkaniu ustrzelił dublet i zdecydowanie ma chrapkę na kolejne trafienia.

Marek Papszun w emocjonalnych słowach zapowiedział sobotnie spotkanie:

Najbliższe dwa mecze pokażą, o co będziemy grać. Jeśli je wygramy, możemy jeszcze myśleć o zdecydowanie wyższych celach… Jeśli nie — sytuacja może się skomplikować i trzeba będzie walczyć do samego końca — powiedział szkoleniowiec.

Nie osiąść na laurach.

Górnik Zabrze do Warszawy przyjeżdża w bardzo dobrych nastrojach. Zabrzanie w środę wygrali półfinał Pucharu Polski 1:0 z Zawiszą Bydgoszcz. Zaprezentowali tam solidną grę, z przeciwnikiem, który kompleksowo bronił. Zwycięstwo przedłużyło serię sześciu meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach.

Szkoleniowiec jednak z chłodną głową podchodzi do finału:

Teraz na razie musimy koncentrować się na następnym meczu. Dzisiaj powiem chłopakom, że ta liga jest dla nas bardzo ważna. W tym finale możesz przegrać, nie masz nic i potem w lidze skończysz szósty, siódmy, wtedy ten sezon nie będzie udany — powiedział Słoweniec na kanale ”Prawda Futbolu ekstra”.

Ogromnym atutem piłkarzy Michala Gasparika jest defensywa, gdyż w tych meczach aż 5 zagrali bez straty bramki. Nieco gorzej prezentuje się ofensywa, szczególnie ta w delegacjach, bo dwa ostatnie mecze na wyjeździe kończyły się bezbramkowym remisem.

Mecz w cieniu tragedii.

W piątkowy poranek całą Polskę obiegła smutna informacja o śmierci Jacka Magiery – m.in. byłego piłkarza i trenera Wojskowych, który przez 20 lat współtworzył historię stołecznego klubu.

Chwilę po podaniu tej druzgocącej wieści Polski Związek Piłki Nożnej bez wahania poinformował, że zbliżające się mecze Ekstraklasy i innych lig ze szczebla centralnego będą uczczone minutą ciszy ku pamięci zmarłego trenera. Legia Warszawa zakomunikowała zaś, że odwołany zostaje pokaz świetlny, który jest atrakcją przedmeczową. Została też wystosowana prośba, by zewnętrzne firmy wzięły tę sytuację pod uwagę. Chwile później Nieznani sprawcy (grupa kibicowska Legii) zaapelowali, aby na spotkanie przyjść ubranym na czarno.

Kto zrobi krok w górę?

Patrząc na ostatnie kilka meczów będzie to spotkanie wyrównane. Jednak sięgając nieco dalej pamięcią — w ostatnim meczu między tymi zespołami to Górnik Zabrze odniósł pewne zwycięstwo 3:1. Gola dla ówczesnych gospodarzy strzelali Maksym Khlan oraz dublet zaliczył Ousmane Sow. Honorowego gola dla gości strzelił Vahan Bichakhchyan, który w sobotni wieczór z powodu kontuzji nie wybiegnie na boisko.

Pierwszy gwizdek sędziego Damiana Kosa o godzinie 20:15 w Warszawie. Transmisja dostępna na antenach Canal+.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij

O autorze