Ekstraklasa nie zwalnia tempa! Przed nami 11. kolejka, w której nie zabraknie spotkań z dużą stawką, ciekawych historii i zespołów szukających odpowiedzi na ostatnie niepowodzenia. Na pierwszy plan wysuwają derby Górnego Śląska, spotkanie Widzewa Łódź z Wisłą Kraków oraz pojedynek GKS-u Katowice z Pogonią Szczecin. Lider z Zabrza będzie chciał utrzymać swoją pozycję, a znajdujący się na dnie tabeli Raków Częstochowa spróbuje wreszcie odbić się od dna.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Czy Lech Poznań znajdzie receptę na „Aptekarzy”? [Zapowiedź meczu] ~ Mateusz Parankiewicz

Medaliki muszą w końcu zacząć wygrywać

Trudno było wyobrazić sobie bardziej wymagający początek sezonu dla Rakowa Częstochowa. Po dziesięciu kolejkach zespół ma zaledwie trzy punkty i zamyka tabelę Ekstraklasy. Jedno zwycięstwo i aż dziewięć porażek to bilans, który na tym etapie rozgrywek musi budzić niepokój. Ostatnia porażka 1:4 z GKS-em Katowice nie poprawiła sytuacji częstochowian. Raków potrzebuje nie tylko punktów, ale również sygnału, że potrafi zatrzymać serię niepowodzeń. Każda kolejna strata może bowiem zwiększać presję na drużynie.

Wieczysta również ma swoje problemy, ale w poprzedniej kolejce pokazała, że potrafi zaskoczyć. Zwycięstwo 3:0 nad Wisłą Płock było jednym z najbardziej efektownych wyników tej serii gier. Krakowianie zyskali więc argument, by uwierzyć, że mogą wykorzystać trudną sytuację rywala.

Wisła chce wrócić na zwycięską ścieżkę

Piątkowy wieczór przyniesie starcie dwóch klubów z ogromnymi ambicjami i rozpoznawalnymi markami. Widzew podejmie Wisłę Kraków, a oba zespoły będą chciały poprawić swoją sytuację po ostatniej kolejce.

Łodzianie przegrali 1:2 z Piastem Gliwice, natomiast Wisła uległa Legii Warszawa 0:2. Dla krakowian była to pierwsza ligowa konfrontacja od 24 spotkań, w której nie zdobyli bramki. Teraz będą chcieli szybko odpowiedzieć na niepowodzenie i udowodnić, że ostatni wynik był jedynie wypadkiem przy pracy. Widzew z kolei potrzebuje regularności. Zespół ma dziewięć punktów i znajduje się w dolnej części tabeli. Zwycięstwo nad Wisłą byłoby nie tylko prestiżowe, ale również ważne w kontekście budowania dystansu nad zespołami walczącymi o utrzymanie. To spotkanie ma też dodatkowy wymiar ze względu na historię obu klubów i ich kibicowskie zaplecze. Możemy spodziewać się meczu, w którym emocje będą towarzyszyć nie tylko wydarzeniom na boisku.

Motor chce pójść za ciosem

Motor Lublin przystępuje do kolejki po zwycięstwie 3:2 nad Radomiakiem Radom. Był to mecz pełen emocji, a zwycięską bramkę lublinianie zdobyli w doliczonym czasie gry. Takie wygrane potrafią dodać zespołowi pewności siebie, szczególnie gdy sytuacja w tabeli nie jest komfortowa. Motor ma dziewięć punktów i wciąż musi oglądać się za siebie. Wygrana z Radomiakiem pozwoliła jednak przerwać gorszy okres i pokazała, że drużyna potrafi walczyć do samego końca. Śląsk Wrocław znajduje się w jeszcze trudniejszym położeniu. Po porażce 1:4 z Lechem Poznań ma na koncie sześć punktów i pozostaje w dolnej części tabeli. Defensywa wrocławian będzie musiała zagrać znacznie lepiej, jeśli zespół chce wywieźć z Lublina korzystny wynik. Dla obu drużyn to ważne spotkanie w kontekście walki o oddalenie się od strefy spadkowej. Porażka może sprawić, że presja przed kolejnymi kolejkami jeszcze wzrośnie.

GKS złapał wiatr w żagle. Pogoń chce utrzymać dobrą serię

GKS Katowice jest jednym z zespołów, które w ostatnich tygodniach potrafiły poprawić swoją sytuację. Zwycięstwo 4:1 nad Rakowem było kolejnym mocnym akcentem katowiczan. W czterech wcześniejszych wygranych spotkaniach tego sezonu GKS strzelał co najmniej trzy gole. Teraz poprzeczka będzie zawieszona wyżej. Do Katowic przyjedzie Pogoń Szczecin, która w poprzedniej kolejce pokonała Koronę Kielce 2:0. Portowcy zachowali czyste konto i potwierdzili, że potrafią łączyć skuteczność w ataku z solidną grą defensywną. Obie drużyny mają po 18 punktów, dlatego bezpośrednie starcie może mieć duże znaczenie dla układu górnej części tabeli. GKS będzie chciał wykorzystać atut własnego boiska, a Pogoń spróbuje udowodnić, że jej dobra dyspozycja nie jest przypadkiem.

Legia nie przegrywa. Czy Cracovia zatrzyma tę serię?

To jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań całej kolejki. Cracovia podejmie Legię Warszawa, która po dziesięciu meczach pozostaje niepokonana w Ekstraklasie. Legioniści mają 22 punkty i zajmują trzecie miejsce w tabeli, ustępując Górnikowi Zabrze oraz Lechowi Poznań. Zespół ze stolicy wygrał ostatnio 2:0 z Wisłą Kraków, a ligowa seria bez porażki sprawia, że jego spotkania coraz częściej są okazją do walki o czołowe lokaty. Cracovia również ma za sobą udaną kolejkę. Zwycięstwo 3:1 nad Zagłębiem Lubin pozwoliło Pasom poprawić sytuację w tabeli i nabrać nieco oddechu. Krakowianie będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska, by sprawić niespodziankę i zatrzymać rozpędzonego rywala. Jednak Legia dysponuje argumentami, by myśleć o kolejnych trzech punktach. Zespół jest skuteczny, a brak porażki po dziesięciu kolejkach pokazuje, że potrafi punktować nawet w trudniejszych momentach. Czy Cracovia znajdzie sposób na niepokonaną Legię, czy goście przedłużą swoją serię?

Derby Śląska i test dla lidera

Niedzielne granie rozpoczniemy od derbów Górnego Śląska. Górnik Zabrze podejmie Piasta Gliwice, a dla gospodarzy będzie to kolejna okazja, by potwierdzić, że ich pozycja na szczycie tabeli nie jest przypadkiem. Górnik ma na koncie 25 punktów i po dziesięciu kolejkach jest liderem Ekstraklasy. W poprzedniej serii spotkań zabrzanie pokonali Jagiellonię Białystok 3:1, potwierdzając dobrą dyspozycję i skuteczność w ataku.

Piast również ma powody do optymizmu. Zwycięstwo 2:1 nad Widzewem pozwoliło gliwiczanom dopisać trzy punkty i awansować na siódme miejsce. Teraz czeka ich jednak znacznie trudniejsze zadanie. Derby rządzą się swoimi prawami, a dodatkowy ciężar gatunkowy spotkania może sprawić, że różnica w tabeli nie będzie miała większego znaczenia. Piast spróbuje zatrzymać lidera, natomiast Górnik będzie chciał umocnić się na pozycji lidera.

Jagiellonia potrzebuje odpowiedzi

Jagiellonia Białystok nie może być zadowolona z ostatnich wyników. Porażka 1:3 z Górnikiem Zabrze sprawiła, że zespół Adriana Siemieńca pozostaje w środku tabeli i musi szukać sposobu na ustabilizowanie formy. Wyjazd do Lubina nie będzie łatwy. Zagłębie przegrało ostatnio 1:3 z Cracovią, dlatego również będzie chciało szybko zareagować na niepowodzenie. Gospodarze mają 15 punktów i wciąż mogą włączyć się do walki o wyższe miejsca. Jagiellonia ma jednak dodatkowe obciążenie związane z grą na dwóch frontach. Rywalizacja w europejskich pucharach wymaga odpowiedniego zarządzania siłami i szerokością kadry. To może mieć znaczenie szczególnie wtedy, gdy spotkanie będzie wyrównane i o wyniku zdecydują detale. Dla białostoczan najważniejsze będzie odzyskanie pewności w defensywie i skuteczności pod bramką rywala. Czy Jagiellonia wróci z Lubina z kompletem punktów, czy Zagłębie wykorzysta problemy gości?

Kolejorz goni lidera. Korona nie może się potknąć

Lech Poznań ma za sobą efektowne zwycięstwo 4:1 nad Śląskiem Wrocław. Kolejorz potwierdził wysoką skuteczność i po dziewięciu rozegranych spotkaniach ma 22 punkty, tyle samo co Legia Warszawa. Poznaniacy tracą trzy punkty do liderującego Górnika, ale mają jeden mecz rozegrany mniej. Spotkanie z Koroną będzie więc szansą na wywarcie presji na rywalach. Lech będzie chciał wykorzystać wsparcie z trybun i dopisać kolejne zwycięstwo, które pozwoli mu utrzymać się w ścisłej czołówce. Korona przystąpi do meczu po porażce 0:2 z Pogonią Szczecin. Kielczanie mają 15 punktów i pozostają w środku tabeli, a wyjazd do Poznania będzie dla nich poważnym sprawdzianem. Lech jest faworytem, jednak Korona ma wystarczająco dużo jakości, by utrudnić gospodarzom zadanie. Jeśli kielczanie dobrze zorganizują grę w defensywie, mogą sprawić, że spotkanie nie będzie tak jednostronne, jak sugerowałaby pozycja obu drużyn.

Czas na przełamanie po dwóch stronach

11. kolejkę zakończy spotkanie Wisły Płock z Radomiakiem Radom. Obie drużyny znajdują się w dolnej połowie tabeli i potrzebują punktów, by nie pozwolić rywalom na zwiększenie przewagi. Wisła Płock przegrała ostatnio 0:3 z Wieczystą Kraków. Dla zespołu z Płocka był to bolesny rezultat, szczególnie że wcześniej potrafił regularnie zdobywać punkty. Teraz będą chcieli odpowiedzieć przed własną publicznością. Radomiak również ma za sobą nieudany występ. Porażka 2:3 z Motorem Lublin była tym bardziej bolesna, że decydujący gol padł w końcówce spotkania. Radomianie muszą zdecydowanie poprawić grę w defensywie, jeśli chcą uniknąć kolejnych strat punktowych. To spotkanie może mieć duże znaczenie dla układu dolnej części tabeli. W takich meczach punkty ważą często więcej niż w starciach z czołówką, bo bezpośredni rywale walczą o podobne cele.

Kolejka, która może namieszać w tabeli

11. seria gier przynosi kilka spotkań, które mogą mieć znaczenie zarówno w walce o czołowe miejsca, jak i w dolnej części tabeli. Górnik będzie bronił pozycji lidera w derbach z Piastem, a Legia stanie przed szansą przedłużenia serii bez porażki. Nie zabraknie też bezpośrednich pojedynków zespołów z podobnymi ambicjami. GKS Katowice i Pogoń Szczecin mają po 18 punktów, a starcia Motoru ze Śląskiem oraz Wisły Płock z Radomiakiem mogą wpłynąć na sytuację w dolnej części tabeli.

Udostępnij

O autorze