Osman Bukari od blisko dwóch tygodni przebywa w Nigerii, do której udał się w celu otrzymania pozwolenia na pracę w Polsce. Tym samym Ghańczyk będzie nieobecny podczas jutrzejszego starcia z Rakowem Częstochowa.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Koniec pewnej epoki. Co, gdy zabraknie Roberta Lewandowskiego? ~ Adrian Filipek

Problemy Osmana Bukariego

Kibice Widzewa z przyjściem Bukariego łączyli duże nadzieje, ponieważ kosztował rekordowe 5,5 miliona euro. Jednak jego dyspozycja pozostawia dużo do życzenia. Na ten moment rozegrał zaledwie pięć spotkań, w których nie strzelił bramki i nie zaliczył żadnej asysty. Z tego powodu brak Ghańczyka w Polsce podczas przerwy reprezentacyjnej, wywołało dużo krytyki wśród kibiców Widzewa. Jednak jego wyjazd do Nigerii był nieunikniony, ponieważ jego wiza tymczasowa dobiegała końca. Jest to duże osłabienie dla walczących o utrzymanie Widzewiaków, dla których końcówka sezonu będzie ogromnie istotna, aby utrzymać się w Ekstraklasie.

Komentarz Aleksandara Vukovicia

Ghański skrzydłowy po tym, jak szkoleniowcem został Aleksandar Vuković, nie może liczyć na grę. Rywalizacje z Arką Gdynia i Górnikiem Zabrze przesiedział na ławce rezerwowej, a na starcie z Lechem Poznań nie załapał się nawet do kadry meczowej. Dlatego jego długa nieobecność może jeszcze pogorszyć jego pozycję w zespole. Szkoleniowiec Widzewa odniósł się do tego tematu na przedmeczowej konferencji:

„Osman Bukari przebywa obecnie w Afryce. Stara się tam o wizę i pozwolenie na pracę w Polsce. Z tego względu nie jest dla mnie w tym momencie tematem do rozmowy, bo od dwóch tygodni nie ma go w Polsce. Jak wróci, zobaczymy, jak będzie wyglądać jego sytuacja.”

Rzecznik prasowy wyjaśnia zamieszanie

Jakub Dyktyński w odpowiedzi na duże zamieszanie w mediach społecznościowych i sporą liczbę komentarzy odniósł się do sprawy. Wyjaśnił całą sytuację za pośrednictwem portalu X.

„Zawodnik zgodnie z procedurą wyjechał do Nigerii (w której znajduje się polski konsulat) w celu uzyskania pozwolenia, niezbędnego do pracy w Polsce. Na przejście przez procedurę wyznaczono okres przerwy reprezentacyjnej. Tak samo było w przypadku, chociażby Velijko Ilicia. Proces formalny procedury wizowej ma określone ramy czasowe i po stronie Klubu oraz piłkarza dopełniono staranności, by był on możliwie najkrótszy.”

Udostępnij