Już dziś (20.03) o godzinie 16:00 selekcjoner reprezentacji – Jan Urban, ogłosi listę powołań na barażowe spotkania. Przed doświadczonym szkoleniowcem trudne zadanie. Od jego decyzji zależeć będzie przyszłość polskiej reprezentacji. Kto z naszej rodzimej ligi znajdzie się w notatniku trenera Urbana? Pora na przegląd nazwisk polskich ekstraklasowiczów, których dobra dyspozycja pretenduje do wsparcia kadry w walce o awans na mundial.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Z dramatu do nadziei. Tak Papszun odmienił Legię w 85 dni! ~ Gabriel Rudo

Doświadczeni ligowcy

Pierwszą opisywaną przeze mnie grupą piłkarzy są zawodnicy, którzy zjedli zęby na polskich, a nawet światowych boiskach. Selekcjonerzy reprezentacji stawiali na nich wielokrotnie. W tak ważnym spotkaniu jakim będzie półfinałowy pojedynek z Albanią doświadczenie graczy może okazać się kluczowym czynnikiem przesądzającym o końcowym wyniku. Stąd duża szansa na powołanie dla piłkarzy takich jak: Kamil Grosicki, Paweł Wszołek i Bartosz Kapustka.

Pierwszy z nich mimo trzydziestu siedmiu lat „na karku” nadal trzyma bardzo wysoki poziom, skutecznie oddalając się ze swoją Pogonią od strefy spadkowej. Jako kapitan Portowców Grosicki w tym sezonie już 6 razy trafił do siatki, dokładając do tego 5 asyst.

Wszołek i Kapustka to z kolei reprezentanci warszawskiej Legii. Trudno mieć zastrzeżenia do gry Pawła, jednak w ostatnim czasie zmagał się on z wieloma urazami, co spowodowało, że w rundzie jesiennej Wszołek na boisku spędził zaledwie 28 minut. Kapustka w przeciwieństwie do kolegi z drużyny gra dość regularnie, jednak nie wyróżnia się specjalnie swoją grą na tle innych pomocników Ekstraklasy. W tym sezonie ligowym 22 mecze, 2 bramki i 2 asysty – nic specjalnego, a z pewnością nic na tyle spektakularnego, by mogło przyciągnąć uwagę selekcjonera.

Epizodyczni reprezntanci

Piłkarze, o których będzie teraz mowa, to rodzimi ligowcy, którzy całkiem niedawno dostali swoje szanse w kadrze. Do tej grupy zaliczam graczy takich jak: Kacper Tobiasz, Bartosz Mrozek, Oskar Repka, Mateusz Skrzypczak i Kryspin Szcześniak. Każdy z nich, choć raz wybrał się w ubiegłym roku na zgrupowanie reprezentacji.

Jeśli chodzi o bramkarzy, tu trzeba powiedzieć, że zarówno Tobiasz, jak i Mrozek ostatnimi czasy prezentują się co najwyżej przeciętnie. Patrząc na przesyt dobrych golkiperów pochodzących z Polski, śmiało można pominąć obu Panów w kwestii walki o powołania. To samo powiedzieć można o Mateuszu Skrzypczaku. Jego transfer do Lecha Poznań okazał się całkowitym niewypałem, a wśród kibiców Kolejorza pojawiają się głosy, że przybycie „Skrzypy” na Bułgarską to jedno z największych transferowych rozczarowań ostatnich lat.

Inaczej sytuacja ma się w przypadku Oskara Repki i Kryspina Szcześniaka. Ci niezmiennie trzymają wysoki poziom, pozostając do dyspozycji trenera Urbana. Bardzo prawdopodobne jest to, że już o godzinie 16:00 znajdziemy ich nazwiska na liście powołanych.

Nowe twarze

Teraz pora na najbardziej obszerny temat do dywagacji. Zastanowimy się nad tym, kto po raz pierwszy w życiu może otrzymać powołanie do kadry, biorąc pod uwagę tylko piłkarzy grających w Ekstraklasie. Osobiście mam swoich czterech faworytów i ich sylwetki postaram się teraz przedstawić.

Bartosz Nowak

Trzeba przyznać, że Bartosz Nowak już od wielu lat pokazuje się z bardzo solidnej strony na ekstraklasowych boiskach. Wpierw robił to w barwach Górnika Zabrze, następnie reprezentując Raków Częstochowa, a dziś jako lider zespołu GKS-u Katowice. To jeden z tych piłkarzy, dla których warto kupić bilet i przyjść na stadion obejrzeć jego grę. W trwającym sezonie Nowak w 27 meczach strzelił 10 bramek, notując także 10 asyst. Imponujący wynik, który z pewnością zdecydowanie wybija się ponad normę.

Marcel Reguła

Marcel to zaledwie dziewiętnastolatek grający na pozycji ofensywnego pomocnika. Jest on bardzo ważnym elementem w układance trenera Leszka Ojrzyńskiego, którego Zagłębie zdaje się być sensacją rundy wiosennej. Reguła do tej pory występował w reprezentacji U-21, być może jeszcze trochę za wcześnie na powołanie do reprezentacji seniorów, jednak jest to bardzo utalentowany piłkarz dla którego taka szansa wydaje się być jedynie kwestią czasu.

Jan Grzesik

Piłkarz Radomiaka od dłuższego czasu prezentuje się z bardzo dobrej strony. Już w zeszłym sezonie jego gra była wychwalana przez wielu ekspertów, a to co pokazuje na boiskach w ostatnich miesiącach tylko i wyłącznie potwierdza jego świetną dyspozycję. 6 bramek i 5 asyst w 26 meczach w trakcie tego sezonu. Bardzo dobre liczby pokazujące, że Grzesik potrafi fenomenalnie radzić sobie zarówno w defensywie, jak i w ofensywie.

Karol Czubak

Teraz pora na „9-tkę” z prawdziwego zdarzenia. Po nieudanej przygodzie w Belgii Czubak wrócił do Polski, a dokładniej do Motoru Lublin. W stolicy województwa lubelskiego napastnik „rozstrzelał się na dobre”. W trwających rozgrywkach Czubak do siatki trafił już 14 razy, co czyni go liderem klasyfikacji króla strzelców (ex aequo z Tomášem Bobčkiem). Tu natomiast realna szansa na powołanie jest znikoma, biorąc pod uwagę stałą i mocną obsadę na pozycji napastnika w reprezentacji Polski.

Podsumowanie

Podsumowując, kandydatów do gry w reprezentacji jest wielu, także w naszej rodzimej Ekstraklasie. Gdy spojrzymy jednak na powagę spotkań barażowych, ciężko uwierzyć w znaczące roszady w kadrze przed tak ważnym zgrupowaniem. Jeśli miałbym wskazywać jednak piłkarzy, którzy mają największe szanse na otrzymanie powołania wymieniłbym w tym gronie Kamila Grosickiego, Oskara Repkę, Kryspina Szcześniaka i Bartosza Nowaka. Jak swoją drużynę w barażach widzi selekcjoner? O tym przekonamy się już o godzinie 16:00.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij