Pora na półfinały Pucharu Polski! Pierwszy z nich już dzisiaj (8.04) o godzinie 18:00. Trzecioligowy Zawisza Bydgoszcz podejmie u siebie rozpędzony zespół Górnika Zabrze. Rycerze Pomorza sprawili już parę sensacji, jednak po raz pierwszy w trwających rozgrywkach przyjdzie im zmierzyć się z ekstraklasowiczem. Czy Zawisza podoła zadaniu i awansuje do upragnionego finału?
SPRAWDŹ NASZ OSTATNI ARTYKUŁ: Najstarsze kluby piłkarskie w Polsce – LKS Śląsk Reńska Wieś ~ Szymon Walczak
Twierdza Bydgoszcz
Zawisza w tym sezonie prezentuje się z fantastycznej strony nie tylko w Pucharze Polski, ale także w rozgrywkach ligowych. Bydgoszczanie są liderem drugiej grupy trzeciej ligi z trzypunktową przewagą nad Polonią Środa Wielkopolska. W czerwcu ubiegłego roku 90% akcji klubu przejął Marcin Szadkowski. Inwestor z Poznania zagwarantował Zawiszy stabilność finansową oraz dogodne szanse na rozwój. W stolicy województwa kujawsko-pomorskiego może być jednak jeszcze lepiej. Mecz z Górnikiem to dla nich wielka szansa. Ewentualne zwycięstwo byłoby ogromną sensacją, a klub z Pomorza na zawsze zapisałby się na kartach historii polskiego futbolu.
W tym miejscu warto nadmienić świetną dyspozycję Zawiszy na własnym obiekcie. Żaden zespół w trwającym sezonie nie zdobył twierdzy Bydgoszcz, mimo że próbowały takie drużyny jak Wisła Kraków czy Chojniczanka Chojnice. Przed zespołem Adriana Stawskiego bardzo trudne zadanie, jednak nie warto ich zupełnie skreślać.

fot. Kasia Dzierżyńska/Press Focus
Górnik w formie
To jasne, że Górnik jest wielkim faworytem tego spotkania. To zespół ekstraklasowy, który w ostatnich tygodniach prezentuje się z bardzo dobrej strony. Ostatnie 5 spotkań Trójkolorowych to 3 zwycięstwa i 2 remisy. Michal Gašparík w końcu doprowadził swój zespół do optymalnej dyspozycji. Te wszystkie aspekty powodują, że presja ciążąca na Zabrzanach jest ogromna. Tak całą sytuację opisywał sam szkoleniowiec:
– Myślę, że to nam pomoże. Wszyscy widzą, że płynie od nas taka dobra energia. I potrzebujemy ją utrzymać w półfinale, dać z siebie 120 procent. Nie możemy mówić „na alibi”, że nie będziemy faworytem. To jasne, że będziemy, ale mam doświadczenia pucharowe i wiem, że nie będzie łatwo. O lekceważeniu rywala nie ma mowy, ale w Bydgoszczy będzie na nas ciążyć duża presja. Najważniejsze, żebyśmy pokazali jakość, zagrali na luzie, a wtedy – jestem pewien – awansujemy.
Nadzieje kibiców są bardzo duże, trudno jednak się dziwić. Górnik gra piękny futbol, który „cieszy oko”, a robi to przecież na tle drużyn ekstraklasowych. Przed Górnikami wielka szansa, której nie można zmarnować. Fanatykom na Śląsku marzy się finał, który rozstrzygnie się między dawnymi zgodowiczami – Górnik Zabrze kontra GKS Katowice. Czy Żabole podołają zadaniu i zameldują się w majówkę na Narodowym?

fot. Arkadiusz Chuchla
Bezpośrednia rywalizacja
Zawisza i Górnik nie mierzyli się ze sobą od lat. Ostatnie takie starcia miały miejsce w sezonie 2014/2015, wtedy w obydwu spotkaniach zwyciężył Górnik rezultatem 2:1. Podobnie prezentuje się ogólna historia pojedynków między tymi zespołami. w 34 meczach 20 razy wygrywali Zabrzanie, 8 razy podzielono się punktami po równo, a tylko 6 razy górą była drużyna z Bydgoszczy. Ostatnie zwycięstwo Zawiszy to starcie pucharowe z marca 2014 roku. Wówczas w ćwierćfinale tamtych rozgrywek bohaterem Niebiesko-Czarnych okazał się być Kamil Drygas, którego dwa trafienia zapewniły drużynie zwycięstwo. Historia lubi się powtarzać. Czy tym razem będzie przychylna Zawiszy?
Podsumowanie
Podsumowując, faworyt jest oczywisty i jest nim Górnik. Goście muszą jednak spodziewać się, że zespół z Bydgoszczy „tanio skóry nie sprzeda” i zrobi wszystko, co w jego mocy by sprawić swoim kibicom historyczną niespodziankę. Czy tak się jednak stanie? Czy Górnik da sobie wyrwać wyjazd na Narodowy tak łatwo? Z pewnością nie, jednak trzeba pamiętać – w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych.

fot. Robert Stępkowski
