Tematem numer jeden w polskich mediach stał się potencjalny transfer Marka Papszuna do Legii Warszawa. Obecny szkoleniowiec „Medalików” jest bardzo zdeterminowany, aby jak najszybciej trafić do stolicy. Z tego powodu częstochowianie poszukują zastępstwa. Faworytem mediów jest Łukasz Tomczyk, który obecnie jest trenerem Polonii Bytom.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Stadion Narodowy dla ponad 80 tysięcy kibiców? To możliwe!

Marek Papszun, czyli jak nie żegnać się z klubem

Marek Papszun objął częstochowską drużynę 18 kwietnia 2016 roku, gdy grali jeszcze w drugiej lidze. Pod jego wodzą „Medaliki” awansowali do Ekstraklasy, a później sięgnęli dwukrotnie po Puchar Polski i Superpuchar, a na dodatek w 2023 roku zostali Mistrzami Polski. Każdy kibic traktował Papszuna jako niezaprzeczalną legendę. Jednak obecna saga z nim w roli głównej i jego działania burzą pomnik Marka Papszuna jako legendy. W mojej opinii sedno problemu leży w momencie odejścia, a nie w samych przenosinach. Gdyby taką decyzję trener „Medalików” podjął po zakończeniu rundy jesiennej, nie byłoby to aż tak krytykowane. Wielka szkoda, że historia Papszuna w Częstochowie ma takie zakończenie, ponieważ dokonał z tym klubem wielkich rzeczy i jest jednym z ojców sukcesu zaraz po Michale Świerczewskim.

Jak wpływa to na drużynę?

Marek Papszun na samym początku konferencji prasowej przed spotkaniem z Rapidem Wiedeń wypalił:

„Na wstępie od razu powiem: Legia chce, bym był jej trenerem, ja chcę być trenerem Legii. Mam nadzieję, że szybko to się rozwiąże, żebym nie musiał znowu tego mówić […] to tyle, jeśli chodzi o komentarz do tej sprawy”.

Taka wypowiedź szkoleniowca przed bardzo ważnym spotkaniem w Lidze Konferencji jest nie na miejscu. Można mówić, że na szatnię całe to zamieszania nie ma żadnego znaczenia, jednak w rozmowach między zawodnikami ten temat się z pewnością przewija. Mimo wszystko zespół w ostatnim spotkaniu zachował pełny profesjonalizm i pewnie pokonał Rapid Wiedeń strzelając aż cztery bramki.

Dawid Kroczek stoi przed niekomfortowym problemem.

Latem tego roku nowym asystentem Marka Papszuna został Dawid Kroczek, który sezon wcześniej był szkoleniowcem „Pasów”. Kroczek do Częstochowy przyszedł, aby szkolić się pod skrzydłami Papszuna. Przy podejmowaniu tej decyzji Koczek z pewnością nie przewidywał, że Marek Papszun odejdzie tak szybko. Okazuje się, że trener „Medalików” nie weźmie go ze sobą do Warszawy. Kroczek wcześniej oświadczył, że nie zamierza być trenerem tymczasowym. Z tego powodu może dojść do ciekawej sytuacji, ponieważ Łukasz Tomczyk, który najprawdopodobniej przejdzie do Częstochowy w sezonie 2021/22 był asystentem właśnie Dawida Kroczka w Resovi Rzeszów. Ta sytuacja dla Dawida Kroczka będzie bardzo niekomfortowa i najprawdopodobniej poszuka sobie nowego pracodawcę.

Łukasz Tomczyk jego dokonania w Bytomiu

Łukasz Tomczyk jest od 26 września 2023 roku trenerem Polonii Bytom i w swoim pierwszym sezonie wywalczył wraz ze swoją drużyną udział w barażach o awans do pierwszej ligi, po których nie udało się awansować drużynie z Bytoma. Już w drugim roku Tomczyk doprowadził Polonię do pierwszej ligi, kończąc poprzedni sezon na miejscu lidera. W obecnej kampanii beniaminek jest rewelacją ligi i zajmuje wysoką trzecią lokatę, wyprzedzając między innymi Śląsk Wrocław.

Jakim trenerem jest Tomczyk?

„Pod wieloma względami wyróżnił się na tle trenerów, których spotykałem na przestrzeni lat. Głównie pasją, zaangażowaniem, doglądaniem absolutnie wszelkich szczegółów, które mogłyby mieć wpływ na wynik”.

Mówił w wywiadzie dla Weszło Sebastian Steblecki, który pracował z Łukaszem przez półtora roku. W rozmowie dla Meczyków powiedział, także:

„U Łukasza Tomczyka liczy się intensywność biegania, intensywność taktyczna, intensywność myślenia. Intensywność wszystkiego. Ma być intensywnie”.

Raków Częstochowa pod skrzydłami Marka Papszuna słynie z intensywnej gry, co jest wpisane w DNA klubu. Z tego powodu bardzo dobrze, że następca będzie ten element rozwijać, dzięki czemu wizja gry nagle nie zmieni się radykalnie.

Wielka zaleta Tomczyka

Sebastian Seblecki w rozmowie z Antonim Figlewiczem stwierdził:

„Wszyscy zawodnicy mają jakieś doświadczenia, mogą trenera czymś zainspirować. Dlatego na przedmeczowych odprawach każdy mógł powiedzieć otwarcie, co sądzi o danym pomyśle. Zawsze był wysłuchany, przedstawiał punkt widzenia, nawet jeśli ostatecznie decyzja należała i tak do trenera”.

Pokazuje to otwartość trenera na wizje innych ludzi i liczy się ze zdaniem wszystkich zawodników. Ta umiejętność pozwoli mu na szybkie zaaklimatyzowanie się w szatni i na zmotywowanie wszystkich piłkarzy do ciężkiej pracy.

Czy Łukasz Tomczyk jest godnym następcą

Łukasz Tomczyk wydaje się mieć podobne spojrzenie na piłkę jak Marek Papszun, a na dodatek liczy się ze zdaniem wszystkich zawodników w szatni. W mojej opinii jest to bardzo dobry następca Marka Papszuna, ponieważ wizja i strategia gry nie zmieni się diametralnie, dzięki czemu nie będzie potrzebnej rewolucji kadrowej w zimowym oknie transferowym.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij