Reprezentacja Polski u21 w piątek wieczorem zmierzyła się z Armenią w ramach kwalifikacji do Mistrzostw Europy u21. Podopieczni Jerzego Brzęczka pewnie pokonali Armeńczyków, ale na nieszczęście selekcjonera z kontuzją zszedł Mateusz Kowalczyk. Z tego powodu zdecydował się na dowołanie odkrycia sezonu Ekstraklasy.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Polska U-21 nie zwalnia! Armenia pokonana, czas na Czarnogórę [RELACJA + FOTO] ~ Gabriel Rudo

Problemy zdrowotne po rywalizacji z Armenią

Niestety mimo wysokiego zwycięstwa w sztabie reprezentacji są powody do obaw. Już po dziewięciu minutach z kontuzją zszedł Mateusz Kowalczyk, który doznał urazu mięśnia dwugłowego uda i tym samym przedwcześnie opuścił zgrupowanie. Na dodatek mecz z urazami zakończyli Filip Kocaba oraz Jan Faberski, którzy przechodzą zabiegi rekonwalescencyjne. To wszystko spowodowało, że Jerzy Brzęczek zdecydował się na dowołanie Kamila Jakubczyka z Arki Gdynia na spotkanie z Czarnogórą.

Niesamowita dyspozycja Jakubczyka

Dla młodego defensywnego pomocnika jest to pierwszy sezon, gdzie dostaje tak dużą ilość minut na boisku. W obecnym sezonie dla Arkowców rozegrał 26 spotkań, strzelając 3 brami i notując asystę. Dla porównania w ubiegłym sezonie, gdy Gdynianie występowali na zapleczu Ekstraklasy, zagrał w 13 spotkaniach, z czego większość zaczynał na ławce rezerwowej. Kamil w trwającym sezonie jest bardzo ważną postacią w drużynie i jego wsparcie w końcówce sezonu będzie istotne w kontekście walki o utrzymanie.

Kamil zmienia zgrupowanie

Pomocnik Arki do tej pory przebywał na zgrupowaniu reprezentacji Polski u20, na które został powołany przez Miłosza Stępińskiego. Jakubczyk w piątek rozegrał 62 minuty w starciu z Rumunią w ramach Elite League u20. Teraz 21-latek dostał okazję, aby pokazać się z dobrej strony Jerzemu Brzęczkowi i powalczyć o znalezienie się w wyjściowej jedenastce.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij