Rozpoczynamy kluczowy etap sezonu, w którym rozstrzygną się losy mistrzostwa, ale także skład na europejskie puchary. Jagiellonia Białystok będąca w walce o mistrzostwo wyjedzie na bardzo ciężki teren do Kielc. Dla Adriana Siemieńca rywalizacja z Koroniarzami jest koszmarem, ponieważ jeszcze nigdy w karierze nie wywiózł kompletu punktów z ziemi kieleckiej. Czy trenerowi Jagi uda się przełamać tę serię?

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Widzew kontra Afryka: Był Bukari i go nie ma (i nie tylko) ~ Adrian Pryczek

Aktualna dyspozycja gospodarzy

W obecnym roku Korona Kielce nie potrafi ustabilizować formy. W dziewięciu spotkaniach tego roku wygrali cztery razy, a pięciokrotnie mecz kończyli jako przegrani. Na dodatek od października 2025 roku „Scyzorykom” nie udało się zanotować serii dwóch zwycięstw z rzędu, co jeszcze bardziej pokazuje, w jakiej dyspozycji na ten moment są podopieczni Jacka Zielińskiego. Natomiast od marca Kielczanie przed własną publicznością nie przegrali, a ich największym atutem są stałe fragmenty gry, po których zdobyli aż 51% wszystkich bramek w sezonie.

Czy Jagiellonia ma szansę na zwycięstwo?

Podopieczni Adriana Siemieńca po bezbramkowym remisie w poprzedniej kolejce straciła szansę na dogonienie Lecha Poznań, przez co każde z pozostałych spotkań będzie miało duże znaczenie w kontekście walki o tytuł mistrzowski. Tego zadania nie ułatwia aktualna forma Białostoczan, którzy w ostatnich pięciu spotkaniach zwyciężyli jedynie raz, a przegrali aż trzykrotnie. Adrian Siemieniec na przedmeczowej konferencji podsumował ostatni okres swojej drużyny:

Faktycznie to, czego nam w tym momencie brakuje to wygrać mecz. Ja się zgadzam z tym, że dzisiaj to jest to, czego musimy szukać w każdym kolejnym spotkaniu […] Mimo to, że jako trener ten staż w Ekstraklasie mam naprawdę pokaźny jak na swój moment kariery. Jeszcze nie wygrałem w Kielcach to się też nie dzieje bez przypadku, to jest po prostu bardzo trudny teren

Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia

Patrząc jedynie na tabele i jakość drużyny to faworytem wydają się goście. Jednak uwzględniając aktualną dyspozycję obu zespołów i jak ciężkim terenem dla Jagiellonii są Kielce, to lekką przewagę mają jednak „Koroniarze”. Potencjalna wygrana podopiecznych Jacka Zielińskiego może spowodować, że Kielczanie włączą się w walkę o europejskie puchary. Będzie to na pewno dodatkowym impulsem w szeregach gospodarzy. Jedno jest pewne, będzie to bardzo interesująca batalia. Obie drużyny zrobią wszystko, aby zdobyć komplet punktów i poprawić swoją pozycję w tabeli.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij