Już dziś jedno z najgorętszych spotkań w Ekstraklasie! W niedzielne popołudnie czeka na nas prawdziwy hit 30. kolejki Ekstraklasy, a jednocześnie wielki klasyk — spotkanie Lecha z Legią. Tym razem w szczególnych okolicznościach. Zespołom z Ekstraklasy pozostało pięć kolejek, które rozstrzygną o potencjalnej obronie mistrzostwa przez Lecha oraz pokażą jak ukształtuje się przyszłość Legii w ligowej tabeli. Dziś kluby mogą zrobić w tych kierunkach duży krok.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Śląsk Wrocław vs Znicz Pruszków [FOTORELACJA] 18.04.2026r – Marek Białowąs

W głowach tylko mistrzostwo!

Gospodarze tego starcia — Lech Poznań nie może zaliczyć kwietnia do udanych. W tym miesiącu dwa razy remisowali i dopiero w minionej kolejce udało im się wygrać w Szczecinie. Mecz ten zakończył się wynikiem 1:2, lecz podopieczni Nikela Frederiksena byli znacznie lepszą drużyną tego starcia. Zawodziła skuteczność i fantastyczne obrony Valentina Cojocaru, który kilkukrotnie ratował gospodarzy przed stratą bramki.

Dzisiejszy mecz dla Dumy Wielkopolski ma ogromne znaczenie. Aktualnie są oni liderem tabeli, lecz po wczorajszym zwycięstwie Górnik zrównał się z nimi punktami. Tak więc spotkanie przy Bułgarskiej dla gospodarzy jest o tyle ważne, że jeśli przegrają lub zremisują może to utrudnić obronę tytułu. Lechici mają jednak atut własnego boiska, gdzie dobrze strzelają i w tym roku przegrali tylko raz.

Szkoleniowiec Lecha pewny swojej ofensywy w starciu z defensywą Wojskowych.

Będziemy często testować ich defensywę. (…) Będą musieli bardzo ciężko pracować, żeby nas powstrzymać, i szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby im się to udało — stwierdził Duńczyk.

Utrzymanie?

W minionej kolejce drużyna prowadzona przez Marka Papszuna podtrzymała serię 10. meczów z rzędu bez porażki, wygrywając domowy mecz z Zagłębiem Lubin. Na boisku przy Łazienkowskiej widzieliśmy drużynę, która budzi się po kryzysie. Wojskowi zagrali mecz ”na zero z tyłu” co w ostatnim czasie rzadko się zdarza. Nie bali się też konsekwentnie atakować, ale zawodziła skuteczność, bo na 13 strzałów wykorzystali tylko jeden.

Za wynikami idzie też poprawa w tabeli. Legia zajmuje aktualnie 12. miejsce, lecz mają tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Wszystko to przez dużą liczbę remisów, ponieważ w ostatnich 10. spotkaniach zaliczyli ich aż sześć. Warszawianie nadzieję pokładają w ofensywie, bo pod wodzą Marka Papszuna Legia trafiała w każdym spotkaniu.

Sam Marek Papszun ze spokojem podchodzi do spotkania.

Nie wiem czy w Poznaniu powinni drżeć, natomiast myślę, że szacunek Lecha do nas jest i w żaden sposób nie podejdą do tego meczu lekceważąco. Wyniki pokazują, że jesteśmy stabilni i ciężko z nami wygrać. Myślę, że będzie to mecz emocjonujący i mocno wyrównany — powiedział szkoleniowiec.

Kto zrobi krok w przód?

Patrząc na sytuację w tabeli faworytem tego starcia jest Lech Poznań. Jednak pod żadnym pozorem nie można lekceważyć Legii Warszawa, która lubi zaskoczyć. Ostatni mecz tych drużyn, w październiku ubiegłego roku, zakończył się bezbramkowym remisem. Drużyny w tamtym meczu grały, jak równy z równym. Pokazuje to choćby xG (oczekiwane gole), które wtedy wynosiło 0.59 dla Legii oraz 0.54 dla Lecha.

Pierwszy gwizdek sędziego Piotra Lasyka dziś o godzinie 17:15 na Enea Stadion. Transmisja na antenach TVP SPORT i Canal+.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij

O autorze