W niedzielny wieczór przy ulicy Łazienkowskiej Legia Warszawa zmierzy się z Cracovią w ramach 24. kolejki PKO Ekstraklasy! Oba zespoły w pięciu ostatnich meczach zdobyły sześć punktów, mają jednak na ten sezon inne cele, których spełnienie wydaje się obowiązkiem.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Kielecki Messi – co stało się z Danielem Szelągowskim?

Optycznie? Lepiej.

Przed tygodniem podopieczni Marka Papszuna wywieźli cenny punkt z Białegostoku. Jagiellonia szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie, jednak dwa gole samobójcze gospodarzy pozwoliły wyrównać i walczyć do ostatnich minut o zwycięstwo. Po tym spotkaniu trzeba pochwalić Stołecznych za walkę i poprawę w grze, która odbija się na wynikach. Ten remis przedłużył serię czterech spotkań bez porażki, w których Wojskowi strzelili w każdym meczu przynajmniej po jednej bramce. Być może udałoby się triumfować więcej niż raz, gdyby nie fatalna ofensywa na czele z Miletą Rajovicem. Duńczyk od 14 spotkań w lidze nie zdobył gola (około 1172 minuty). Nadchodzi jednak alternatywa w postaci Jean-Pierre Nsame, który po poważnej kontuzji w niedzielnym meczu może powrócić na boisko. Marek Papszun na przedmeczowej konferencji potwierdził:

Nsame jest w pełnej gotowości. Trudno powiedzieć na ile, bo dawno nie rozegrał meczu. Jest jednak do dyspozycji, rywalizuje i jest brany pod uwagę nawet do pierwszego składu – stwierdził szkoleniowiec Legi.

Po przełamanie!

Poprzedni mecz Pasów był dużym rozczarowaniem dla wszystkich fanatyków tego klubu. Cracovia przegrała z Piastem Gliwice (2:3), mimo, że dwa razy wychodzili na prowadzenie. Trener Luka Elsner po meczu podsumował to w gorzkich słowach, mówiąc:

Druga połowa to był koszmar. Straciliśmy koncentrację w momentach, w których nie wolno. Piast wykorzystał nasze błędy bezlitośnie – powiedział słoweński trener.

W niedzielę goście nie będą mieli łatwego zadania, ponieważ wygrać przy Łazienkowskiej z Legią nie udało im się od ponad 7 lat. Być może jest to właściwy moment i krakowianie zdobędą ważne trzy punkty. Gdyby to się udało przerwaliby serię 4 meczów bez wygranej.

Kto zwycięży?

Będzie to bardzo zacięty i wyrównany pojedynek. Oba zespoły są z takim samym bilansem punktowym w 2026 roku. Problemy, z którymi mierzyła się Legia w trakcie rundy jesiennej dopadły aktualnie Cracovie. Nieskuteczność w ataku i błędy w defensywie dają się coraz częściej we znaki. Warto zaznaczyć też, że w pierwszej części obecnego sezonu Pasy zwyciężyły przy Kałuży 2:1 z Legionistami, którzy rozegrali wtedy fatalny mecz. Pierwszy gwizdek Patryka Gryckiewicza o 20:15.

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij

O autorze