W niedzielny wieczór 18.01.2026 roku pewna era dobiegła końca. W kibicach Ekstraklassy z regionu cenrtalnej Polski coś pękło, a krew w żyłach fanatyków Serca Łodzi zamarzła. Legenda i jeden z filarów drużyny opuścił drużynę po 5 latach spędzonych w Widzewie Łódź.

Widzew kibice

Kapitan opuszcza tonący statek

Kontrakt czeskiego pomocnika – Marka Hanouska niedzielnym wieczorem został rozwiązany z klubem z Serca Łodzi za porozumieniem stron. Zawodnik, który spędził ostatnie 5 lat w łódzkim Widzewie z dnia na dzień odchodzi z klubu! Wygląda to co najmniej dziwnie i podejrzanie…

Przypomnijmy, że Hanousek wystąpił łącznie w 152 spotkaniach, w których strzelił 9 goli i zaliczył 6 asyst.

Co ciekawe Marek miał jeszcze ważny kontrakt przez pół roku, do końca sezonu 2025/2026. Tym bardziej zaskakuje takowa decyzja władz klubu z Łodzi. Sam zawodnik nie krył wzruszenia i łez podczas pożegnalnego przemówienia.

Takimi słowami Czech podziękował kibicom i klubowi w filmiku, który Widzew opublikował na swoich social mediach. W taki o to sposób zostało ogłoszone właśnie zakończenie współpracy z piłkarzem:

– Mój czas w tym ukochanym Klubie dobiegł końca. Stary Czech nie zdąży zrobić Wielkiego Widzewa. Było to wspaniałych pięć lat i jazda jak rollercoasterem. Prawie wszystkie możliwe emocje. Coś w środku mnie mówi mi, że było warto i że to nie był stracony czas. Dziękuję za niesamowite wsparcie, które od Was otrzymałem. Będę je pamiętał zawsze. Przepraszam za błędy, które zrobiłem, ale patrząc w lustro dałem wszystko, na co mi ciało i umiejętności pozwoliły. Mam nadzieję, że z dumą mogę powiedzieć, że jestem jednym z Was, że jestem Widzewiakiem. Nie od małego, ale już na całego. Oboje moich dzieci będą miały w dokumentach miejsce urodzenia: Łódź, Polska. Kawał mojego serca będzie tu już na zawsze. Dziękuję wszystkim, których spotkałem na mojej widzewskiej drodze – kibicom, zarządowi, trenerom i zawodnikom. Dziękuję za to, że we mnie uwierzyliście. Teraz przez jakiś czas będę szedł sam, ale może nasze drogi znowu się skrzyżują i wrócę do Widzewskiej Rodziny. Ole, Widzew kocham Cię! – powiedział Marek Hanousek.

Komentarze i reakcje władz klubu

Głos po takim ruchu oczywiście zabrały też władze klubu, m.in. prezes Widzewa – Michał Rydz:

– Przez pół dekady Marek pomagał odbudowywać pozycję Widzewa na mapie piłkarskiej Polski. W tym czasie on także rozwijał się i piłkarsko rósł. Bezapelacyjnie jest jednym z symboli Reaktywacji, odegrał niebagatelną rolę przy powrocie do Ekstraklasy. W wielu aspektach jest wzorem dla kolegów w szatni. W imieniu całej społeczności Widzewa dziękuję Markowi za wspólne pięć lat.

Władze Klubu zdecydowały się przedstawić Hanouskowi wizję dalszej kariery. Jeśli zdecyduje się ją przyjąć, to w przyszłości – po zakończeniu gry w nowym klubie – będzie mógł łączyć rozwój trenerski z dalszą grą w piłkę znowu w Widzewie.

– Marku, zawsze pamiętaj, że Łódź to Twój polski dom, dlatego czeka tu na ciebie miejsce – podsumował prezes Michał Rydz.

– Marek zasługuje na olbrzymi szacunek ze strony widzewskiej społeczności. Jest zresztą postacią rozpoznawalną nie tylko w Łodzi, ale również w całej Ekstraklasie. Uczciwie sobie na to zapracował. Jesteśmy mu wdzięczni za jego wkład w rozwój drużyny. Chcemy też go godnie pożegnać, dlatego uzgodniliśmy już, że w pierwszym dogodnym dla Marka terminie, gdy tylko będzie mógł nas odwiedzić w Łodzi, zorganizujemy oficjalne pożegnanie przy pełnych trybunach. Marek na to zwyczajnie zasługuje – podsumowuje Dyrektor Pionu Sportowego Piotr Burlikowski.

Sytuacja w tabeli

Na pewno strata kapitana i kluczowego zawodnika nie pomoże Widzewowi w jego sytuacji. Łodzianie obecnie zajmują dopiero 15. pozycję w tabeli i mają na koncie zaledwie 20 oczek. Ostatnie 5 spotkań podopiecznych Igora Jovicevcicia to 3 porażki, remis i wygrana. Jedna pozycja nad strefą spadkową i widmo opuszczenia Ekstraklasy nie wróży zbyt optymistycznej przyszłości w Sercu Łodzi.

Bilans Czerwonej Armii na ten moment wynosi 6 wygranych, 2 remisy i aż 10 porażek.

Udostępnij