Już dziś Lech Poznań na własnym stadionie podejmie Raków Częstochowę. Będzie to bardzo ciekawa rywalizacja, ponieważ naprzeciw siebie staną dwójka naszych ostatnich przedstawicieli w Lidze Konferencji. Kolejorz do tej rywalizacji podchodzi po zwycięstwie z fińskim KuPS. Natomiast Medaliki nie musieli grać w tygodniu, ponieważ zapewnili sobie udział w 1/8 finału już w fazie ligowej, zajmując drugie miejsce.
SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Czy Legia zatrzyma lidera? Wielki test Jagiellonii po odpadnięciu z LKE! ~ Gabriel Rudo
Aktualna dyspozycja Kolejorza
Podopieczni Nielsa Frederiksena do tej rywalizacji podchodzą po wygranej z fińskim KuPS w ramach baraży do 1/8 finału Ligi Konferencji. Jednocześnie to zwycięstwo było piątym z rzędu poznańskiego klubu, co jest fenomenalnym osiągnięciem. Co jeszcze warto odnotować, w tych pięciu ostatnich rywalizacjach Bartosz Mrozek musiał wyciągać piłkę z siatki jedynie raz w wygranym spotkaniu z Koroną Kielce. Świadczy to o świetnie dysponowanej defensywie Lecha, co może cieszyć kibiców gospodarzy. Stalowa defensywa nie była jedynym czynnikiem dobrych wyników Poznaniaków. Kolejnym jest bardzo szybkie otwarcie wyniku przez podopiecznych Nielsa Frederiksena, którzy w czterech na pięć ostatnich starć strzelali pierwszego gola w pierwszych 30 minutach. Tym samym o wiele łatwiej mogli zarządzać w dalszym czasie trwania meczu.
Raków Częstochowa z przełamaniem
Medaliki pod wodzą Łukasza Tomczyka rozegrały cztery spotkania, w których zdobyli łącznie pięć punktów i zwyciężyli jedynie raz. Jednak co ważne w kontekście dzisiejszego starcia Częstochowianie podchodzą po wygranej ze Słonikami. Ta wygrana była kluczowa, aby cały zespół nabrał wiary, ponieważ w poprzednich spotkaniach, gdy nie udawało się zdobyć kompletu punktów, brakowało skutecznej finalizacji ataków. Częstochowski zespół z pewnością podejdzie do starcia w Poznaniu w pełni zmotywowany i podbudowany ostatnim meczem.
Kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko?
Patrząc na obecną dyspozycję obu drużyn i momentu, w jakim się znajdują, nie można wskazać jednoznacznie faworyta. Oba zespoły mają swoje atuty i jakość indywidualną, która może zaważyć na losach meczu. Warto też odnotować, że goście są najlepiej punktującą drużyną na wyjazdach, co też może mieć znaczenie. Jednak patrząc w przeszłość i analizując trzy poprzednie starcia tych zespołów, dwukrotnie kończyło się remisem. W jednym przypadku triumfowali Medaliki.
