Zarówno remis z Bośnią i Hercegowiną (0:0), jak i porażka ze Szwecją (1:3) postawiły naszą reprezentację w trudnej sytuacji. Najbliższe dwa mecze — z Rumunią w Warszawie oraz wyjazdowy rewanż z Bośnią — to konkretna próba dla naszej kadry. W tym całym zamieszaniu muszą odnaleźć się nie tylko doświadczeni liderzy zespołu, ale także młodzi zawodnicy debiutujący w seniorskiej reprezentacji. Czy nasza młodzież dostanie realną szansę na wykazanie się, czy jednak zwycięży trenerska zachowawczość?
SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Marazm i przeciętność. Dlaczego reprezentacja Polski nie grzeje nas tak jak kiedyś? ~ Szymon Walczak
Szwedzka dominacja
Mimo szybko straconej bramki reprezentacja Polski zaczęła podejmować inicjatywę. Efektem tych starań był wyrównujący gol Sebastiana Szymańskiego. Z czasem jednak na naszą drużynę spadła lawina zmęczenia, a luki w obronie doprowadziły do prawdziwej katastrofy. W drugiej połowie przeciwnicy przejęli pałeczkę. Fatalna organizacja gry obronnej stała się główną przyczyną porażki Polaków. Szwedzi całkowicie odzyskali kontrolę nad meczem i bezwzględnie wykorzystywali błędy, doprowadzając do idealnych sytuacji strzeleckich. Dominacja Trzech Koron przyczyniła się do bolesnej przegranej, a na portalach zawrzały dyskusje. Wiele z nich stawiało pytanie: czy Jan Urban powinien dopuścić do głosu młodych zawodników?
Młodość na czele
W meczu ze Szwecją na boisku zobaczyliśmy 24-letniego Mateusza Żukowskiego, a w pomocy zameldował się 22-letni Wiktor Nowak. Z kolei na ławce znaleźli się, między innymi, młodzi defensywni zawodnicy tacy jak: Wojciech Mońka czy Kacper Potulski. Nowe pokolenie dostało szansę i wydaje się, że to koniec naginania limitów. Selekcjoner biało-czerwonych wykorzystał okazję i przetestował różne warianty. Powinien jeszcze czymś nas zaskoczyć? Sytuacja, w której znajduje się reprezentacja Polski (1 punkt, 3 miejsce w tabeli), rzuca na tę kwestię zupełnie inne światło. Czy w tak krytycznym momencie istnieje przestrzeń na podjęcie ryzyka? Sam Zbigniew Boniek stwierdził, że na miejscu naszego trenera „zaszalałby” i wystawił zarówno Potulskiego, jak i Mońkę w starciu z Rumunią. Aktualnie wiemy już, że obrońca Lecha Poznań szansy na debiut, w tym meczu, nie dostanie, a potyczkę z Rumunami będzie obserwował z trybuny.
Weryfikacja Ekstraklasy?
Oliwy do ognia dolała niesamowita dyspozycja Patrika Wålemarka. Zawodnik, na co dzień grający w Ekstraklasie w barwach Lecha Poznań wręcz bawił się z naszą obroną. Wielu kibiców zaczęło podważać narrację o rzekomej niegotowości piłkarzy polskiej ligi do gry na reprezentacyjnym poziomie. Skoro jednak szwedzki as Ekstraklasy potrafi rozłożyć na łopatki reprezentantów grających w topowych drużynach, to może nadszedł czas na zweryfikowanie piłkarzy z naszego podwórka? Czy właśnie takie trudne chwile to nie moment na to, aby dać młodym się wykazać?
Przed trenerem reprezentacji stoją ciężkie dylematy, a debata w mediach z pewnością nie ucichnie. Nadchodzące mecze, zarówno z Rumunią, jak i Bośnią, mogą brutalnie zweryfikować kadrę Jana Urbana i samą jego pozycję w polskiej piłce.
