Najpierw upadły temat prywatyzacji klubu, a teraz nagła zmiana prezesa w Śląsku Wrocław?! Trzeba przyznać, że zespół ze stolicy Dolnego Śląska wszedł w 2026 rok z ogromnym hukiem, ale niekoniecznie takim jaki wyobrażaliby go sobie kibice…

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Czas na transfery!

Karuzela prezesowska kręci się w najlepsze

Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że posadę w Cracovii nieoczekiwanie stracił Mateusz Dróżdż. Faktem jest, że ten ruch zaskoczył nie tylko kibiców Pasów, ale też wszystkich fanatyków polskiej piłki. Była to decyzja dziwna i podjęta w najmniej spodziewanym momencie. Jego miejsce zastąpiła żona zmarłego Janusza Filipiaka – Elżbieta Filipiak.

Mateusz Dróżdż

Na kolejne ruchy w gabinetach nie musieliśmy czekać zbyt długo. Nieoficjalnie dziś pracę straci kolejny prezes, tym razem I-ligowego Śląska Wrocław – Michał Mazur. Wraz z nim ze Śląska ma odejść nowy-stary dyrektor sportowy – Dariusz Sztylka!

Ojciec przychodzi, syn odchodzi?!

W takim razie kto zamiast prezesa Mazura w Śląsku? Na ratunek z pomocą rusza były piłkarz wrocławskiego klubu – Remigiusz Jezierski! Umowa z nowym dowódcą Trójkolorowych wkrótce ma zostać podpisana na 3 lata. Cel jeden i bardzo jasny: Awans do Ekstraklasy i posprzątanie bałaganu w klubie jaki panuje od lat. 

Jezierski postawił jeden warunek – miasto Wrocław na czele z prezydentem Jackiem Sutrykiem ma nie wtrącać się w działania nowego prezesa i klub.

Przypomnijmy, że w zespole z Wrocławia gra syn Remigiusza Jezierskiego – Jakub Jezierski. To wciąż młody i utalentowany wychowanek klubu, który ma po wielu latach spędzonych w Śląsku ma opuścić drużynę i udać się za granicę wraz z przyjściem ojca do klubu w nowej roli.

Jakub Jezierski

[KLIKNIJ TUTAJ], jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi informacjami

Udostępnij