We wczorajszym meczu 3. Kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Śląskiem Wrocław a Cracovią w okolicy 80 minuty mieliśmy ogromną kontrowersję. W wyniku której zawodnik gospodarzy otrzymał czerwoną kartkę.


Sprawdź nasz poprzedni artykuł: Śląsk vs Cracovia. „Pasy” spróbują zdobyć wrocławską Twierdzę. ~ Mateusz Parankiewicz

Fot. Adriana Ficek/slaskwroclaw.pl

Czerwona kartka

W wyniku starcia z Kahvehem Zahiroleslamem Lamine Ba sfaulował Mateusza Praszelika, gdy ten wychodził na czystą pozycję. W pierwsze tempo Bartosz Frankowski odgwizdał faul dla wrocławian, jednak po chwili został wezwany do monitora. Była to bardzo ciężka sytuacja do oceny, przez co arbiter spędził aż 3 minuty na analizie tego zdarzenia. Po długim namyśle sędzia ukarał Mauretańczyka czerwoną kartką, przez co Lamine Ba przedwcześnie zakończył swój występ. Tę decyzję określono kontrowersją, gdyż zdaniem wielu to piłkarz Śląska został poszkodowany jako pierwszy. Przed Wrocławianami bardzo ważne starcie, w kolejnej kolejce zmierzą się z Zagłębiem Lubin w Derbach Dolnego Śląska. Brak obrońcy w tej rywalizacji będzie ogromnym osłabieniem, dlatego klub ze stolicy województwa dolnośląskiego już zapowiedział, że będzie się odwoływał od tej decyzji.

Klub złoży odwołanie do Komisji Ligi od bezpośredniej czerwonej kartki dla Lamine Ba w meczu #ŚLĄCRA. Uważamy, że wymierzona kara wynika z błędnej oceny zdarzenia dokonanej przez arbitra. Wcześniej w tej akcji zawodnik Śląska był faulowany, co miało bezpośredni wpływ na dalszy przebieg zdarzenia. – czytamy we wpisie klubu na platformie X.

Udostępnij