W szóstej kolejce Ekstraklasy Raków Częstochowa zmierzył się z Jagiellonią Białystok. Drużyny przystąpiły do meczu w odmiennych nastrojach. Gospodarze przegrali wszystkie trzy dotychczas rozegrane mecze w Ekstraklasie. Co więcej, w środę odpadli z kwalifikacji Ligi Konferencji po porażce w dogrywce z chorwackim Hajdukiem Split. Jagiellonia przystępowała do meczu z „Medalikami” po dwóch zwycięstwach i jednej porażce w Ekstraklasie. Co najważniejsze, podopieczni Adriana Siemieńca awansowali do Ligi Europy. Relacja z pojedynku pod Jasną Górą w poniższym artykule.

SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Zmazać plamę po eliminacjach, czyli Raków – Jagiellonia

Jagiellonia lepsza w pierwszej połowie

W szóstej minucie spotkania Raków stworzył pierwszą dogodną okazję. Niepilnowany Emreli oddał strzał w sam środek bramki. Zaledwie dwie minuty później Jagiellonia odpowiedziała przyblokowanym strzałem Imaza. W kolejnych minutach Białostoczanie coraz wyraźniej przejmowali inicjatywę. Tymczasem okazję do otwarcia wyniku mieli m.in. Szmyt oraz Conceicao, który oddał groźny strzał z woleja. W 23 minucie Makuch zawalczył o piłkę w środku boiska, znalazł podaniem Kochergina, który popędził lewym skrzydłem i oddał zablokowany strzał. Piłka trafiła pod nogi Emreliego, który z zimną krwią trafił do siatki „Pszczółek”.

Jagiellonia szybko rzuciła się do odrabiania strat, stwarzała kolejne okazje. Strzał głową Imaza po raz kolejny powstrzymał Trelowski. Chwilę później po dośrodkowaniu Conceicao interweniujący Silva dotknął futbolówkę ręką. Po analizie VAR sędzia zdecydował o rzucie karnym dla Jagielloni. Do piłki podszedł Jesus Imaz, który pewnym strzałem w środek bramki pokonał bramkarza „Medalików”. Jagiellonia nie zamierzała jednak na tym poprzestać i ataki Białostoczan nie słabły. W 35 minucie Szmyt zakończył kombinacyjną akcję strzałem w poprzeczkę. Minutę później niewygodny strzał Kozłowskiego odbił przed siebie Trelowski, co bezlitośnie wykorzystał Prelec. Słoweniec zamienił okazję na drugiego gola dla gości. W końcówce drugiej połowy szansę na podwyższenie prowadzenia miał Szmyt, który po raz drugi trafił w poprzeczkę. Białostoczanie zeszli na przerwę z zasłużonym prowadzeniem.

Druga część meczu

Po przerwie w barwach Rakowa na boisku pojawili się Perovic oraz Repka, którzy zastąpili Silvę i Debohiego. Na drugą połowę po stronie Jagielloni z powodu urazu nie wyszedł Imaz, którego zastąpił Lozano. Początek drugiej połowy przyniósł sporo walki. Sędzia często zmuszony był do przerywania akcji gwizdkiem. W 55 minucie Raków wywalczył rzut rożny. Abramowicz wypiąstkował piłkę przed pole karne. Debiutujący w Ekstraklasie Jędryka oddał strzał, który niefortunnie odbił Montoya, kierując piłkę do własnej bramki.

W 62 minucie po stronie Medalików boisko opuścili Struski oraz Molnar, w ich miejsce pojawili się Kwiatkowski i Diaby-Fadiga. W okolicach 65 minuty obie drużyny miały świetne okazje. Bliski trafienia dla gospodarzy był debiutujący Jędryka, a chwilę później Białostoczanie obili słupek bramki Trelowskiego. W 69 minucie na boisku w barwach Jagielloni pojawili się Sow oraz Finndell, zmieniając świetnie dysponowanych Szmyta i Kozłowskiego. W 73 minucie Kwiatkowski bardzo nieszczęśliwie dotknął piłki ręką po rzucie rożnym dla Jagielloni. Po analizie VAR sędzia zdecydował się przyznać drugi rzut karny dla Białostoczan. Montoya zamienił jedenastkę na gola. Jagiellonia odzyskała prowadzenie. W 78 minucie podopieczni Siemieńca wykorzystali dezorganizację w defensywie gospodarzy, a premierową bramkę w barwach „Pszczółek” zdobył rezerwowy Ousmanne Sow. W 88 minucie Youssuf Sylla wywalczył piłkę w środku pola i potężnym strzałem sprzed pola karnego pokonał Trelowskiego. Mecz zakończył się wynikiem 5:2 dla Jagielloni.

Była to czwarta porażka z rzędu Częstochowian, przez co posada trenera Dawida Kroczka wydaje się zagrożona. Kolejny mecz „Medaliki” rozegrają 3 września, a ich rywalem będzie Górnik Zabrze. Jagiellonia podbudowana ostatnimi wynikami w następnej kolejce Ekstraklasy zmierzy się w hicie kolejki z Lechem Poznań.

Liczba widzów na tym spotkaniu wyniosła 5327.

Udostępnij