AKTUALNOŚCINIŻSZE LIGI

Dariusz Marzec pod Klimczokiem. Czy Podbeskidzie nabierze wiatru w żagle?

Dariusz Marzec kilka dni temu został ogłoszony następcą Grzegorza Mokrego w roli trenera Górali. Tym samym jest już trzecim trenerem w tym roku, który będzie chciał sprostać oczekiwaniom kibiców i zarządu Podbeskidzia. W zeszłym sezonie drużynie z południa Polski zabrakło jednego punktu, aby znaleźć się w barażach o grę w Ekstraklasie, wówczas trenerem był Dariusz Żuraw. Obecnie Podbeskidzie zajmuje przedostatnie miejsce w I lidze co z pewnością jest wielkim rozczarowaniem dla bielszczan.

Dariusz Marzec
fot. Szymon Jaszczurowski/tspodbeskidzie.pl

Trenerskie doświadczenie

Trenerską przygodę Dariusz Marzec rozpoczął w Wiśle Kraków, gdzie był trenerem w akademii. Po 12 latach w Krakowie przeniósł się do Łęcznej, gdzie został asystentem Franciszka Smudy. Sezon 2018/19 rozpoczął jako trener KKS-u Kalisz, a sezon później był już w Mielcu. Ze Stalą dotarł do 1/4 finału Pucharu Polski i awansował do Ekstraklasy. Co ciekawe, w tym samym sezonie Podbeskidzie także wywalczyło promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej. W sezonie 2020/21  z Arką Gdynia zajął 4 miejsce i minimalnie uległ w barażach ŁKS-owi, w Pucharze Polski dotarł do finału, w którym uległ Rakowowi 1:2. Ostatnim klubem, który prowadził Dariusz Marzec, była Wieczysta Kraków, w 14 meczach uzbierał 29 punktów i zostawił drużynę na pozycji lidera.

Trudny wybór

Dariusz Marzec nie był pierwszym wyborem prezesa Podbeskidzia. Bogdan Kłys  czekał na podpis Pavola Stano, jednak ten odmówił na ostatniej prostej. Pod Klimczokiem przejawiał się także temat zatrudnienia Jarosława Skrobacza, jednak ten zaproponował, że może objąć Podbeskidzie dopiero po nowym roku. W Bielsku-Białej nie mogli zwlekać i musieli podjąć decyzję, padło więc na Marca.

Kibice wiążą duże nadzieje z nowym trenerem, który będzie musiał poradzić sobie z kryzysem w Bielsku. Doświadczenie w rozgrywkach pucharowych, a także wysokie lokaty osiągnięte w Gdyni czy Mielcu pozwalają wierzyć, że Górali może czekać świetlana przyszłość.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *