W sobotę na Tarczyński Arena Śląsk Wrocław podejmował przedostatni w tabeli Znicz Pruszków w ramach 29. kolejki Betclic 1. ligi. Wrocławianie przystępowali do tego spotkania jako wicelider będąc zdecydowanym faworytem. Znicz postawił trudne warunki i wywiózł cenny punkt ze stolicy Dolnego Śląska. Zapraszamy na relację z tego meczu!

Mocny początek Znicza
Niespodziewanie, bo już w piątej minucie meczu goście wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie Krystiana Tabary pewnie wykończył strzałem głową Daniel Bąk. Pomimo szybkiej straty gola gospodarze cały czas napierali na pole karne Zniczowców.

Hołd dla Jacka Magiery
W 19 minucie i 47 sekundzie piłkarze oraz kibice oddali hołd minutą ciszy Jackowi Magierze. Niespełna po pół godziny gry bramkę wyrównującą po strzale z dystansu dla Wojskowych strzelił Yehor Matsenko. Ukrainiec po golu nie krył radości, a tego gola dedykował zmarłemu tydzień wcześniej byłemu trenerowi Śląska

Drużyna Śląska bardzo krótko cieszyła się z remisu, ponieważ pięknym uderzeniem z przewrotki popisał się Jarosław Jach dając Pruszkowianinom ponowne prowadzenie w tym meczu i tym samym ustanawiając wynik pierwszej połowy.

Druga połowa
Drugie 45 minut rozpoczęło się bardzo podobnie jak pierwsze. w 52 minucie meczu drużyna Śląska ponownie wyrównała stan tego spotkania po fenomenalnym golu z rzutu wolnego Michała Rosiaka.
Przed państwem Michał Rosiak i piękny gol z rzutu z wolnego w meczu @SlaskWroclawPl vs @znicz_pruszkow! 👏⚽️#ŚLĄZNI pic.twitter.com/7BN9yNx0TN
— Marek Białowąs (@M_Bialoowas) April 18, 2026
Gospodarze w 73. minucie byli blisko objęcia pierwszego w tym meczu prowadzenia. Miękkie dośrodkowanie Piotra Samca-Talara wykorzystał Luka Marjanac, ale Bośniak znajdował na pozycji spalonej. Podopieczny Ante Simundzy zdecydowanie ma ciąg na bramkę, szczególnie po zdobyciu hattricka w poprzedniej kolejce przeciwko Polonii Warszawa. Pod koniec meczu, a dokładniej w 89. minucie spotkania debiut w pierwszej drużynie Wojskowych zaliczył Krystian Rostek na co dzień grający w rezerwach Śląska.
Frekwencja
Na trybunach rozbrzmiewał głośny doping. Na meczu pojawiło 17 282 kibiców gospodarzy, natomiast po stronie gości pojawiła się skromna grupa około 20-30 osób dopingujących Znicza Pruszków, pomimo skromnej liczby kibice przyjezdnych mieli ze sobą flagi, którymi machali i wspierali swoich zawodników.
