Z Białegostoku odeszło już kilka gwiazd, jednak do budżetu wpłynęło też dużo gotówki. Na dodatek odejście Łukasza Masłowskiego może negatywnie wpłynąć na funkcjonowanie klubu w przyszłym sezonie. Mimo to brak wzmocnień na tym etapie przygotowań może budzić wątpliwości w kontekście dobrych występów Jagi w przyszłym sezonie.
SPRAWDŹ NASZ POPRZEDNI ARTYKUŁ: Raków Częstochowa z kolejnym wzmocnieniem
Najważniejsze wątki dotyczące funkcjonowania klubu
Od pewnego czasu Łukasz Masłowski– dyrektor sportowy opuścił szeregi Jagielloni. Od 2022 roku przebywał w klubie z Podlasia i wraz z trenerem Adrianem Siemieńcem odpowiadał za najlepszy okres w historii klubu. Jagiellonia zdobyła wtedy mistrzostwo Polski oraz 2 razy zajęła 3 miejsce w lidze. Co więcej, Jaga zanotowała bardzo dobre występy w Lidze Konferencji Europy, dochodząc do ćwierćfinału.
Mimo to Masłowski postanowił, że dalej będzie pomagał w budowaniu drużyny, ale w klubie z Łodzi – Widzewie Łódź. Prawdopodobnie do zmiany środowiska przekonały go większe pieniądze. Zwiększają one możliwości skuteczniejszego skautingu, pozyskiwania zawodników o lepszym profilu. W Jagielloni Masłowski musiał pogodzić swoją rolę z „oszczędnościową polityką” funkcjonowania klubu, co utrudniało jego pracę.

Władze klubu już wcześniej wiedziały, że ciężko będzie zatrzymać go na Podlasiu. Jego odejście wywołało problemy w kompletowaniu kadry przed nadchodzącym sezonem. Natomiast przewodniczący Rady Nadzorczej Jagiellonii Białystok, Wojciech Strzałkowski w zastępstwie powołał na to stanowisko Radosława Kucharskiego dopiero 16 czerwca. Wynika z tego to, że trener z nowym dyrektorem sportowym jeszcze nie doszli do pełnej współpracy. Potwierdzają to słowa Siemieńca na kanale Jaga TV:
Rozmawialiśmy po podpisaniu kontraktu przez nowego dyrektora na drugi dzień. Chcieliśmy działać szybko i poruszyć najważniejsze wątki dotyczące funkcjonowania klubu i zespołu. Potrzeba czasu na to aby zbudować między nami relacje, określić zasady współpracy i aby odbywało się to w naturalny sposób.
Rzeczywistość transferowa
Zdaję sobie sprawę w jakiej jesteśmy rzeczywistości. Nie zagwarantuję, że nowi piłkarze nam pomogą. Rozmawiamy i szukamy potencjalnych wzmocnień, jednak trzeba ustawić się w kolejce po niektórych zawodników. Chciałbym mieć szybko piłkarza, ale chcę też dobrych piłkarzy a to wymaga czasu. Pracujemy mocno i musimy wytrzymać moment nacisku na nasze działania na rynku transferowym. – oznajmił Siemieniec
W związku z tym, że na razie w Białymstoku nie pojawili się nowi zawodnicy. Można więc podejrzewać, że władze Jagielloni są bez planu na to jakich wzmocnień dokonać. Mimo to trener Adrian Siemieniec tonuje nastroje wśród kibiców i apeluje o czas. Pracę trenera utrudniły także odejścia kluczowych zawodników z Jagielloni. Kontraktu z klubem nie przedłużył bowiem Afimico Pululu – gwiazda zespołu z Białegostoku. Przyczynił się on istotnie do dużych osiągnięć klubu w europejskich pucharach czy Ekstraklasie.

Kolejnym istotnym odejściem jest transfer Bartosza Mazurka. Młody gracz Jagielloni został drugim najdrożej sprzedanym zawodnikiem klubu z Podlasia. Red Bull Salzburg musiał wyłożyć za zawodnika aż 6 mln euro. Austriacy mocno zasilili budżet klubu, co daje duże możliwości w kontekście dokonywania wzmocnień. Mimo dużych środków finansowych z transferu Mazurka, współpraca na linii trener-dyrektor sportowy musi zacząć układać się szybciej. Brak transferów z pewnością nie pomaga Siemieńcowi w układaniu taktyki.
Reszta zawodników, którzy opuścili Jagiellonię znajduje się na poniższej planszy.


Udział w europejskich pucharach
Mimo dużych środków z transferu Mazurka, współpraca na linii trener-dyrektor sportowy musi zacząć układać się szybciej. Brak transferów z pewnością nie pomaga Siemieńcowi w układaniu taktyki. Dotarcie się Kucharskiego z trenerem wymaga czasu, a jest jego mało, ponieważ już 24 lipca Jagiellonia gra pierwszy mecz z Koroną Kielce w nowym sezonie Ekstraklasy.
Dodatkowo kibiców z Białegostoku może martwić fakt, że 6 sierpnia zaczynają bój o udział w Lidze Europy. Udział w europejskich pucharach w ostatnich latach mocno zasilił budżet klubu i pomógł wnieść Jagę na wyższy poziom. Nie zakwalifikowanie się do chociażby Ligi Konferencji Europy będzie w Białymstoku dużym rozczarowaniem, ponieważ przez ostatnie 3 sezony byli oni stałymi uczestnikami tych rozgrywek.
